sobota, 3 września 2016

Złe królowe

– Wiesz – rozpoczęła królowa drżącym głosem, – to straszne co się ostatnio dzieje na świecie. Tyle się słyszy o tych wszystkich zamachach, przewrotach, zdradach, rewolucjach… Ciężko być monarchą w tych czasach.
Królowa przytknęła drżącą ręką papierosa do ust. Rozbieganym wzrokiem powiodła po całej komnacie zatrzymując w końcu spojrzenie na kredensie w rogu.
– Ale też i arystokracja nie jest bez winy, wiesz? – kontynuowała. – Te skandale obyczajowe! Ponoć królowa Krety spółkowała z bykiem, słyszałeś o tym pewnie? To chyba przez te narkotyki. Nasza klasa społeczna jest szczególnie mocno narażona na pokusę narkomanii. Wszystko nam wolno, nikt nam nie podskoczy, a z drugiej strony stres wywołany odpowiedzialnością za losy kraju… Słyszałam ostatnio o takiej jednej królowej, co siedziała cały dzień gapiąc się w lusterko i pytając go, czy jest najlepszą laską w całym królestwie. I podobno słyszała, jak jej lustro odpowiadało, wyobrażasz to sobie? A pewnego razu zaczęło jej mówić, że jej pasierbica, córka króla z poprzedniego małżeństwa, co się tamta królowa powiesiła, jest bardziej seksi. To kazała tę pasierbicę poćwiartować w lesie. Czaisz!? Bo jej lusterko tak mówiło! Mam nadzieję, że mnie to nie spotka. A gdybym zaczęła tak świrować, to mi powiesz, no nie?
– Oczywiście – przytaknął kredens.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz