piątek, 10 listopada 2017

Konkluzja wujka Staszka #11: Antagonizm

Na ostatnio odkrytej przeze mnie stronie kwantowo.pl przeczytałem artykuł pt. „Z wykładu Hellera: Jak usprawiedliwić historię Wszechświata?”. Prof. Michał Heller, jeden z najważniejszych astrofizyków naszych czasów, przy okazji prezbiter kościoła rzymsko-katolickiego (czy ktoś jeszcze pamięta Teilharda de Chardin?...), często prowadzi wykłady, w których ukazuje astrofizykę od nietypowej dla tej nauki strony. Wykład, o którym artykuł traktuje, nosił tytuł „Od Wielkiego Wybuchu do Gułagu”. Poruszenie – niebanalne, poważne, zastanawiające – zagadnień łączących historię Wszechświata i rozważania o miejscu człowieka w tej historii wymaga, jak przyznasz, odwagi i wiedzy zdecydowanie większych niż przeciętne. Mnie zastanowił szczególnie fragment, w którym autor strony cytuje pytanie, które padło po wykładzie, niezwiązane bezpośrednio z jego tematem:

- Co powiedziałby ksiądz profesor osobom, które starają się oddzielić naukę od religii?
- Niech oddzielają.
dostęp z dnia 10.11.2017 r.
Ks. prof. Michał Heller (źródło)
Zadumany zapytałem retorycznie:
- A co powiedziałby ksiądz profesor osobom, które starają się zantagonizować naukę i religię?
Niezawodny wujek Staszek podniósł głowę znad czytanej książki i zapytał:
- Opowiedz, proszę, jak antagonizuje się lekkoatletykę i rybołówstwo?