sobota, 29 sierpnia 2020

Gra w grę

Czym jest gra? Najpierwszą myślą jest trawestacja wypowiedzi Augustyna o czasie: „Wiem, dopóki o tym nie myślę”. A ja sobie ostatnio sporo o tym myślałem. Więc nie wiem.
    Wikipedyczna definicja podaje, że jest to

(...) czynność o ustalonych zasadach, w której udział bierze jedna lub więcej osób. Od innych rozrywek grę oddziela istnienie ścisłego zbioru zasad gry, od innych skodyfikowanych czynności jej rozrywkowy charakter.

Wikipedia, hasło „Gra”: https://pl.wikipedia.org/wiki/Gra
dostęp z dnia 29.08.2020 r. godz. 13:49

Czyli mamy tu dwa wyróżniki: ścisłe reguły i rozrywkowy charakter. No i nie pasuje mi to za nic. Wypadają z niej na przykład mezoamerykańska ulama, która była rytualnym sportem związanym z zabijaniem, czy prowadzona przez Antoniusa Blocka partia szachów ze Śmiercią (wszak nie o płochą rozrywkę chodziło, lecz była to walka o życie) w „Siódmej pieczęci” I. Bergmanna. Z kolei do zbioru gier według tej definicji wjeżdża cała klasa zadań logicznych pokrewnych krzyżówkom i sudoku.
    Nie twierdzę, że ta definicja jest zła, tylko, że mnie nie satysfakcjonuje.
    Czy mam zatem jakąś inną, którą chciałbym się podzielić? Tak. Kilkadziesiąt lat temu przeczytałem w jakimś artykule o „The Doors” zdanie wyjęte z poezji ich frontmana, Jamesa D. Morrisona:

Każda gra zawiera w sobie ideę śmierci.

J. D. Morrison „Władcy” (tłum. A. Brodowicz)


Zafiksowałem się na tym cytacie na długie lata. Wydaje mi się, że jest to piękne uchwycenie pewnego warunku koniecznego, bym rozpoznał dane zjawisko jako grę. Chodzi o przegraną. Grę można przegrać lub jej nie-przegrać. W tym sensie zawiera ideę śmierci – jeśli przegrasz to umrzesz, jeśli nie – jeszcze się spotkamy. W sukurs moim fanaberiom intelektualnym przychodzi Gra. The Game (https://pl.wikipedia.org/wiki/Gra_(gra_umys%C5%82owa)). Gra myślowa, która ma tylko jedną główną zasadę – nie wolno myśleć o Grze. Każdorazowo, gdy o niej pomyślisz, przegrywasz. Jest jeszcze jedna zasada, nazwijmy ją formalno-redakcyjną, która mówi o tym, że należy ogłosić swoją przegraną. James D. Morrison (celowo nie „Jim”) byłby zachwycony. Ta gra zawiera wyłącznie ideę przegranej. W Grę nie da się wygrać. Można jedynie spowodować, by inni przegrywali częściej, na przykład rozpowszechniając informacje dotyczące Gry.
Ogłoszenie o przegranej w Grę (źródło)


Jest jeszcze w tej klasie gier myślowych ciekawa odmiana Gry, która zwie się Bazyliszek Roko, ale to już odrębny temat.
    Biorąc pod uwagę założenie, że gra musi zawierać ideę przegranej z podaniem jej kryterium, możemy się umówić, że grą nie będzie rozwiązywanie sudoku w ubikacji, lecz będzie już rozwiązywanie sudoku na czas (określona liczba rozwiązań w zadanym czasie, bądź najkrótszy czas dla danego zadania). Nie będzie grą zwyczajny jogging, ani nawet bieg z pomiarem czasu. Ale grą już będzie bieg z limitem czasu lub minimalną długością (dobiegłem lub nie). Zupełnie naturalne będzie ustalenie gry, w której porównam swój czas biegu na danym dystansie z czasem mojego kolegi – i właśnie odkryliśmy czym są zawody lekkoatletyczne: porównywaniem wyników i wskazywaniem przegranego (zwycięzcą zostaje ten, który nie przegra lub przegra najmniej).
    Ciekawe, co tym pomyślałby L. Wittgenstein, człowiek, który początek swoich „Dociekań filozoficznych” oparł o koncepcję gier językowych, by w pewnym miejscu zastanowić się nad samą ideą gry. Człowiek, który przegrał swoją grę z K. Popperem w momencie gdy chwycił pogrzebacz, chcąc go w tej grze użyć. A gra miała udowodnić, że wszystkie tzw. „problemy filozoficzne” są jedynie grami językowymi.

Kiedyś grałem w pewną gierkę
Lubiłem wczołgiwać się do swojego mózgu
Myślę, że znasz tę grę –
To gra „pogrążaj się w szaleństwie”

(…)

Ta gierka jest całkiem fajna
Tylko zamknij oczy, nie da się przegrać
A ja tam jestem, idę z tobą,
Rozluźnij kontrolę – przebijamy się na drugą stronę…

THE DOORS „A Little Game” (tłum. własne)

 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza